|
Archiwum
Zakładki:
|
środa, 10 lutego 2010
KATHARINE McPHEE, FOT. ELLEN VON UNWERTH
poniedziałek, 08 lutego 2010
Charles Simic THE GODS
The statues of Greek gods In the storage room of the art school Where I led Pamela by the hand, Or was it she who led me? Nibbled my ear, while I raised her skirt. Identical Apollos held identical Empty hands. Poor imitations, I thought. They belong in a window Of a store going out of business On a street dark and desolate. That's because my eyes were closed Long before they were open again. It was night. There was still light, Enough to tell their nakedness from ours, But I couldn't figure where it came from, And how long it meant to stay.
SPOLSZCZENIE TEGO WIERSZA ZNALEŹĆ MOŻNA TUTAJ
czwartek, 04 lutego 2010
FOT. OLEG KOROLKO
niedziela, 31 stycznia 2010
FOT. N.N. (ZA: ACESSO RESTRITO)
piątek, 29 stycznia 2010
FOT. N.N.
środa, 27 stycznia 2010
FOT. N.N.
wtorek, 26 stycznia 2010
FOT. N.N. (ZA: ACESSO RESTRITO)
poniedziałek, 25 stycznia 2010
FOT. N.N.
niedziela, 24 stycznia 2010
M.M., FOT. BERT STERN
sobota, 23 stycznia 2010
FOT. N.N.
PASCAL MOEHLMANN, "RECLINING VENUS"
wtorek, 19 stycznia 2010
Ogden Nash WZROK ORLI DRUGIEJ KATEGORII
Życie w wieku średnim jest pyszne i naprawdę lubię je wieść, Ale w końcu przychodzi dzień, kiedy oczy są w najlepszym porządku, natomiast ramię chyba się skurczyło, bo nie może odsunąć książki telefonicznej tak daleko, żeby cyfrę 5 dało się odróżnić od 6, I przyjaciele zaczynają stroić sobie z nas żarty, Idziemy więc do okulisty, który zresztą jako żartowniś oka- zuje się najbardziej zażarty; Jego dowcipów nie będę cytował - zbyt długa byłaby lista - Ofiarą ich stajemy się w każdym razie już w momencie, gdy witamy się z jego stojącym zegarem pod wrażeniem, że jest to on, tj. okulista, Następnie wpatrujemy się w planszę z napisem SHRDLU QWERTYOP i mówimy : "Hm, no cóż: SHRDLU QWER- TYOP?", a okulista oświadcza, że nie wystarczy nam para okularów, o nie. Muszą być dwie, Jedna dla czytania kryminałów Erle'a Stanleya Gardnera oraz poematu Johna Keatsa "Endymion", A druga po to, żeby, idąc ulicą, nie zwracać się "Cześć, Zuzia" do kobiet, którym nie byliśmy przedstawieni, a tym sa- mym nie znamy ich imion. Dalsze nasze życie polega na zdejmowaniu okularów do pa- trzenia, aby włożyć okulary do czytania, i przypominaniu sobie, że okulary do czytania zostawiliśmy w sypialni na piętrze lub w samochodzie, Po czym nie możemy znaleźć okularów do patrzenia, ponie- waż nie mając ich na nosie, nie jesteśmy w stanie dostrzec, gdzie leżą, na stoliku, czy może na komodzie. Dość tych kłopotów, które wyprowadziłyby z równowagi wo- łu, gdyby oczywiście woły nosiły okulary: Wolę zapomnieć, gdzie są obie pary szkieł, i spędzić schyłek swych dni pozdrawiając nieznajome kobiety i stojące ze- gary.
poniedziałek, 18 stycznia 2010
|